Zorza polarna jako znak początku II wojny światowej

W tym roku przypada 80. rocznica zakończenia II wojny światowej. Z tej okazji chciałbym, co jakiś czas publikować tu materiały poświęcone historii mówionej, związane z tym zagadnieniem.

Pierwszym tematem, który poruszę będzie zjawisko zorzy polarnej, które w styczniu 1938 r. mieli okazję zaobserwować mieszkańcy parafii Racławiczki i okolicznych miejscowości. Zorza ta widoczna była w całej Europie, nawet z tak daleko wysuniętego punktu na południu kontynentu jak Gibraltar.

Na przestrzeni kolejnych lat, zjawisko to i jego domniemany wpływ na wybuch II wojny światowej, utkwiło w pamięci niektórych moich rozmówców tak bardzo, że jego wystąpienie datowali na rok 1939, choć faktycznie miało ono miejsce rok wcześniej – 25.01.1938 r., czyli 87 lat temu.

Źródła piśmienne

W dniu, w którym wystąpiła zorza polarna, w kościele w Racławiczkach Franz Kowollik (1913-1943) brał ślub z Agnes Grzimek (*1910) i fakt ten przytaczany jest przez wielu rozmówców. Przy adnotacji o ich ślubie, ówczesny proboszcz ks. Augustyn Borek (1891-1976) odnotował: „Tego dnia, 25 stycznia 1938 r. wieczorem o godzinie 7, na niebie ukazał się czerwony jak ogień blask i widoczny był całą noc. Widzieli go mieszkańcy, ksiądz proboszcz i organista Wischniowski. Gazety pisały, że blask ten widoczny był od Europy, aż po Azję. To jest znak zbliżającej się wojny światowej”.

Notatka o tym zdarzeniu sporządzona została również w parafialnej kronice, w której czytamy: „25 stycznia 1938 roku, wieczorem w Europie i Azji na niebie ukazał się dziwny blask świetlny, który trwał całą noc. Ludzie zrozumieli go jako znak od Boga, na nadchodzącą wojnę światową.

Adnotacja o ślubie Franza Kowollika i Agnes Grzimek, 25 stycznia 1938 r. [Księga ślubów parafii Racławiczki, lata 1892-1948, s. 381].
Dopisek obok tej samej adnotacji o ślubie, o wystąpieniu zorzy polarnej [ibidem, s. 382].

Historia mówiona

A co na temat zorzy polarnej z 1938 r. opowiadali mieszkańcy parafii? Zobaczcie i posłuchajcie sami…

Jĕ umiã sie toty tak erinnern [przypomnieć – uzup.], bo my wtedy piyrzy szkubali. To był taki miejsiył(n)czek, also es war so hell [a więc było tak jasno], że wszyscy wylejźli, a śli patrzyć. A tojś musieł patrzyć barzyj nach Norden [na północ] – na Ligotã. […] I to było potyj, razy na drugi dziyń wy szkole rzył(n)dzōno.

Według relacji Emilii Lazar (1926-2020) z Niemiec, byłem mieszkanki Smolarni (spisano 23.02.2016 r.)
Relacja Franciszki Szynawa (1925-2018) ze Ścigowa, byłej mieszkanki Smolarni (nagrano 20.08.2013 r.).
Relacja Huberty Honcza (1924-2015) z Dziedzic (nagrano 13.09.2014 r.).
Relacja Reinholda Rybarczyka (1933-2021) z Racławiczek (nagrano 22.05.2013 r.).
Pamiątkowe zdjęcie z wesela Franza Kowollika i Agnes Grzimek, styczeń 1938 r. [ze zbiorów prywatnych].

Bibliografia

Materiały, z których korzystano opracowując powyższy tekst:

  • Kronika parafii Racławiczki, s. 71.
  • Księga ślubów parafii Racławiczki, lata 1892-1948, s. 381.
  • R. Hellfeier, Zjawiska świetlne, jako znaki początku i końca II wojny światowej, [w:] Rocznik Borów Niemodlińskich 2017, red. D. Podobiński, Partnerstwo Borów Niemodlińskich, Niemodlin 2016, s. 145-150.
  • Wybrane relacje byłych i obecnych mieszkańców parafii Racławiczki.


Gĕdka - dwugłoska "eu" w dialekcie głogóweckim
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.