Dzisiejszy wpis będzie krótki i spróbuję w nim odpowiedzieć na pytanie: czy w przypadku hĕczyniĕ, bardziej popularne w języku śląskim połączenie liter „ou”, zawsze przechodzi w „eu”? Odpowiem równie szybko, jak szybko zadałem to pytanie – nie, nie zawsze.
Dwugłoska „eu”, której występowanie tutaj popularyzuję, dotyczy wymowy długiego „a”, które w innych częściach Śląska wymawiane jest jak „ou” lub „o”.
Zaś sytuacja, którą chcę tu opisać nie dotyczy przejścia z „ou” na „eu”, a wymowy samego „ou” w śląskich słowach, które pochodzą z języka niemieckiego. Prawidłowość taką zauważyłem zbierając informacje do słownika śląsko-polskiego. A dzieje się tak w przypadku słów, które w oryginalnej niemieckiej pisowni, w miejscu, w którym mogłaby się znajdować wymowa „eu”, mają literę „o”.
Do słów takich należą m.in.:
- blumko(u)l (niem. Blumenkohl) – kalafior
- bouna (Bohne) – fasola. W rejonie, w którym występuje hĕczyniy na fasolę mówi się najczęściej fãndzĕla
- fougel (Vogel) – ptak
- houzy (Hose) – spodnie
- koukastla (Kohlenkasten) – węglarka
- ouberiba (Oberrübe) – kalarepa
- ouma (Oma) – babcia. Wyjaśnienie dlaczego po śląsku używam pisowni „ouma”, a nie „ōma”
- oupa (Opa) – dziadek
- sztekdouza (Steckdose) – gniazdko wtyczkowe
- sztroum (Strom) – prąd
- unterhouzy (Unterhose) – kalesony
Wyjątki od reguły?
Czy od podanych wyżej przykładów są jakieś wyjątki? W sensie, czy są mieszkańcy, którzy w przypadku słów pochodzenia niemieckiego, w których występuje zbitka liter „ou”, wymawiają ją, jak „eu”? Tak, są tacy mieszkańcy. Przy czym należą oni nielicznych wyjątków.
Ja sam, w swoich rozmowach z nimi, wychwyciłem tylko dwa takie przypadki.
- W jednym z nich mieszkaniec Piechocic (lat 75) słowo unterhouzy (pl. kalesony) wymówił w formie unterheuzy.
- W drugim przypadku, mieszkanka Pogórza (lat 74), twierdziła że w jednej z wiosek pod Głogówkiem są osoby, które słowa „ouma” i „oupa” wymawiają z „eu” na początku: „euma” i „eupa”.
Od reguły tej jest jeszcze na pewno jeden wyjątek. Polskie słowo „sos” – po niemiecku Soße. W przypadku hĕczyniĕ sos to nie „zŏza”, a „zĕza”. Tylko w tym przypadku nie mam pewności, czy zapisywać je w formie „zĕza”, czy też „zeuza”? Jakby nie patrzeć nie mamy tutaj do czynienia z „eu” wywodzącej się z wymowy pochylonego „a”.



