Niewielki most nad Rzymkowickim Rowem (po śląsku Rzymkowickĕ), który – w widocznym na poniższej fotografii miejscu – stanowi granicę administracyjną pomiędzy Chrzelicami i Dziedzicami, gminami Biała i Strzeleczki oraz powiatami prudnickim i krapkowickim. Most, o którym tu mowa, w lokalnym nazewnictwie do dziś określany jest mianem Czerwōnyj Most. Nazwa ta pochodzi od jego konstrukcji i balustrad, które jeszcze w okresie powojennym wykonane były z czerwonej cegły. Jego współczesna betonowa konstrukcja pochodzi z lat 60. lub 70. ubiegłego wieku.

Most nad Rzymkowickim Rowem, na granicy Dziedzic i Chrzelic
Most nad Rzymkowickim Rowem, na granicy Dziedzic i Chrzelic

Pod mostem tym mieszkał wodnik, którego od czasu do czasu spotykali mieszkańcy pobliskich miejscowości, którzy przechodzili lub przejeżdżali tą drogą – szczególnie późnym wieczorem i nocą. Jednym z nich był muzykant Magiera z Serwitutu, który pewnej wiosennej nocy wracał tamtędy z zabawy tanecznej z sąsiedniej wioski. O tym jak skończyło się to spotkanie, będzie w dalszej części wpisu.

Na początek przedstawię, w formie tekstowej, krótką wypowiedź mieszkanki Racławiczek – Hildegardy Augustyn (1930-2019), w której mowie nie dopatrzymy się charakterystycznej dla mieszkańców tej miejscowości dwugłoski „eu” – poza jednym słowem: strĕszało (pl. straszyło). Mieszanka, o której tu mowa pochodziła z Chrząszczyc pod Opolem – tj. z wioski, w której dwugłoska „eu” nie występuje, zaś w Racławiczkach mieszkała przez 60 lat swojego życia.

Hildegarda przytoczyła opowiadanie swojego teścia Pawła (1900-1984) o historii jaka miała się wydarzyć nad Czerwōnyj Mostã.

To jeszcze pamiãtył jak oupa rzōndziył – z Racławic tyn oupa – łōn jejździył z masłã do Korfantowa z kōńmi. To jejździył tukej na Chrzelicy, bo to bliżyj mioł. A jak jechoł o dwanŏstyj [o północy – uzup.], to kōniy kopyta do gōry i ani kroka dali nie szły. Tã strĕszało na tyj mojście. I to musioł nawrōcić, a potyn na Wygōn jechać tukej [przez Dziedzice – uzup.], a rōm na Smolarniã. Tu nie umioł przejechać jak był przed dwanŏstōł.

Relacja Hildegardy Augustyn z Racławiczek z dnia 5.03.2015 r.
Powyższy cytat w formie nagrania audio (R. Hellfeier).

Na koniec wklejam treść artykułu Legendarny mostek na granicy gmin, który w 2016 r. ukazał się na łamach „Panoramy Bialskiej”. W artykule tym opisane zostało spotkanie mieszkańca Serwitutu z wodnikiem.

R. Hellfeier, Legendarny mostek na granicy gmin, Panorama Bialska, nr 9 (260) październik 2016, s. 10.
R. Hellfeier, Legendarny mostek na granicy gmin, „Panorama Bialska”, nr 9 (260) październik 2016, s. 10.

Dodaj komentarz

Gĕdka - dwugłoska "eu" w dialekcie głogóweckim
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.