Czym jest dwugłoska „eu”?

Dwugłoska „eu” jest jedną z form wymowy tak zwanego pochylonego „a”, które w kilkunastu miejscowościach leżących na obszarze występowania dialektu głogóweckiego (woj. Opolskie) przyjmuje formę „eu”.

O tematyce tej po raz pierwszy pisałem w 2018 r. Najpierw na łamach „Panoramy Bialskiej” (Chrzelicka mowa?, nr 6, czerwiec 2018, s. 8 – część I; nr 7, lipiec/sierpień 2018, s. 5 – część II), a później w „Tygodniku Prudnickim” (Chrzelicka mowa? Co to za mowa?, nr 34, 22.08.2018, s. 11 i 13). W 2023 r. na łamach „Tygodnika Prudnickiego” ukazał się artykuł pt. Chrzelicka dwugłoska „eł” (nr 39, 27.09.2023, s. 24 i 32).

Najnowszy artykuł, również mojego autorstwa, ukazał się w „Tygodniku Krapkowickim” w kwietniu tego roku (Racławsky keło i dwugłoska „eu”, nr 15, 9.04.2024, s. 13 i część I; nr 16, 16.04.2024, s. 23 – część II). Ostatni z tekstów był w tamtym czasie najbardziej aktualną wersją opracowania poruszającego temat dwugłoski „eu” w dialekcie głogóweckim. Stanowił on uzupełnienie do wszystkich wcześniejszych artykułów, łącznie z ważnymi merytorycznymi korektami.

W Racławiczkach mówiono „keu̯o” i „škeu̯a”

O różnicy w wymowie pochylonego „a” w dialekcie głogóweckim, w publikacji z 1963 r., pisał Feliks Pluta – filolog polski, specjalizujący się w dialektologii i językoznawstwie. Cechę tę określił on dyftongizacją – tj. przejściem dawnego „ā” (tzw. „a” pochylone lub „a” długie) w „öu” || „eu”.

W Kujawach informowano, że oni sami mówią pou̯t ‘padł’, a w sąsiednich Racławiczkach pöu̯t; u nou̯s kou̯o – v Racu̯avičkaü[ch] keu̯o, škeu̯a.

F. Pluta, „Dialekt głogówecki – część I, fonetyka”, 1963, s. 15.

Dwugłoska „eu” na przestrzeni lat stała się swego rodzaju wyróżnikiem dla mieszkańców, w których mowie jeszcze występuje. A według moich obserwacji i badań występuje ona na pewno w:

  • północno-zachodniej części powiatu krapkowickiego – tutaj posługują się nią mieszkańcy Ścigowa, Racławiczek, Dziedzic, Smolarni i Serwitutu w gminie Strzeleczki;
  • północnej części powiatu prudnickiego: Chrzelice, Łącznik, Ogiernicze, Pogórze, Frącki, Brzeźnica, Radostynia i Ligota Bialska w gminie Biała;
  • w grę wchodzi jeszcze północno-wschodnia część gminy Korfantów w powiecie nyskim z miejscowościami Piechocice i Rzymkowice.

Oczywiście w każdej z tych miejscowości liczba mieszkańców posługujących się tą dwugłoską jest inna, a im dalej cofamy się od obszaru Smolarnia – Racławiczki – Łącznik – Pogórze, tym odsetek ten jest mniejszy. Należy zaznaczyć, że F. Pluta zasięg występowania dwugłoski „eu” rozszerzył dalej na południe, aż do miejscowości na linii Biała – Głogówek. Takich jak: Solec, Gostomia, Rostkowice, Wilków, Mionów, Browiniec Polski, Olbrachcice, Wierz i Nowy Browiniec.

Jak więc widać, współczesny zasięg jej występowania jest znacznie mniejszy, niż miało to miejsce jeszcze w latach 60. XX wieku. Jeśli zaś chodzi o opinie samych mieszkańców na ten temat, to według niektórych obszarem, w którym dwugłoska ta występuje najczęściej i jest najbardziej słyszalna, jest parafia Racławiczki w gminie Strzeleczki.

Bo w Racławiczkach stoi „keło za stodełył”, a nie „koło za stodołōł”. W piekarniku piecze się „kełeucz”, a nie „kołoucz”. A deszcz z nieba wczoraj „padeł”, a nie „padoł”.

R. Hellfeier, Racławsky keło i dwugłoska „eu”, Tygodnik Krapkowicki, Nr 15, 9.04.2024, s. 13.

Kiedy byłem w Zawadzie na rower mówiono „koło”, natomiast za torem w rejonie Racławiczek „kieło”.

Wspomnienia Stanisława Makucha z lat 50. XX wieku, nauczyciela szkoły podstawowej w Dziedzicach.
Miejscowości należące w swojej historii do dóbr chrzelickich (kolor czerwony) na tle wiosek, w których według F. Pluty w latach 60. XX wieku występowała dyftongizacja (kolor niebieski). Opracowanie własne, na tle wojskowej mapy topograficznej z 1987 r.
Miejscowości należące w swojej historii do dóbr chrzelickich (kolor czerwony) na tle wiosek, w których według F. Pluty w latach 60. XX wieku występowała dyftongizacja (kolor niebieski). Opracowanie własne, na tle wojskowej mapy topograficznej z 1987 r.
Fragment książki "Dialekt głogówecki – część I, fonetyka” (1963, s. 21), w której Feliks Pluta pisze o pochylonym "a".
Fragment książki „Dialekt głogówecki – część I, fonetyka” (1963, s. 21), w której Feliks Pluta pisze o pochylonym „a”.

Zasady pisowni

Zgodnie z zasadami pisowni języka śląskiego, do zapisu pochylonego „a” używa się dyftongu „ŏ” (link do zakładki o alfabecie śląskim). Literę tę czytamy różnie, w zależności od tego, z jakiego rejonu Śląska pochodzi czytelnik. I tak może ona zostać odczytana jak zwykłe „o” lub dwugłoska „ou” albo też „eu”.

  • Przykładowe słowa: czŏpka > czopka, czoupka lub czeupka; ptŏk > ptok, ptouk lub pteuk; kartŏfel > kartofel, kartoufel lub karteufel.
  • Przykładowe zdanie w czasie przeszłym o treści: jŏ mył szejś lŏt (ja mam sześć lat), po śląsku można odczytać w formach: jo mył szejś lot, jou mył szejś lout albo jeu mył szejś leut.

Na pewnym etapie swoich badań zacząłem się zastanawiać, w jakiej formie zapisać tę charakterystyczną cechę wymowy, tak aby była ona jednoznacznie identyfikowana z „eu” i nie była mylona z wymową „o” lub „ou”. Oczywiście dopóki ktoś posługuje się tylko jedną z tych form wymowy pochylonego „a”, to sprawa jest znacznie prostsza. Czytelnik literę tę odczyta adekwatnie do rejonu Śląska, w którym mieszka.

A co w przypadku mieszkańców – a tacy też są – którzy posługują się obydwiema dwugłoskami? Jak wtedy zapisać wypowiadane przez nich słowa i zdania w formie pisanej? Tak aby czytelnik mógł je jednoznacznie odczytać i zinterpretować?

Mieszanie się  dialektów języka śląskiego występuje najczęściej na terenach przygranicznych – tj. takich, gdzie graniczą ze sobą różne formy języka śląskiego. Do takich rejonów należą bez wątpienia powiaty: krapkowicki, prudnicki i część nyskiego. W samej gminie Strzeleczki, która leży w zachodniej części powiatu krapkowickiego występują aż trzy lokalne odmiany języka śląskiego:

  • dwugłoska „eu” – miejscowości: Ścigów z Kopaliną, Racławiczki, Dziedzice i Smolarnia z Serwitutem;
  • dwugłoska „ou” – miejscowości: Łowkowice, Komorniki, Pisarzowice, Dobra, Kujawy, Zielina i Moszna;
  • dwugłoska „ou” z charakterystyczną wymową końcówek „an” w wyrazach, które w śląskim kończą się zazwyczaj na „ã” (dźwięk przypominający „ał”) – mieszkańcy Strzeleczek.

Migracje ludności w obrębie powyższych miejscowości, gmin i powiatów powodują mieszanie się tych odmian języka śląskiego mieszają się ze sobą. Na przykład:

  • rodowita mieszkanka Smolarni, która po ślubie zamieszka w Strzeleczkach, przejmie częściowo cechy tamtejszego dialektu. Zacznie np. używać typowych dla mieszkańców Strzeleczek końcówek „…n” – np.: jŏ mōn, jŏ jadan (ja mam, ja jadę), zamiast jĕ mył, jĕ jadã;
  • rodowity mieszkaniec Prężyny, tj. miejscowości, w której występuje dwugłoska „ou” po 50 latach mieszkania w Serwitucie, zacznie częściowo używać również dwugłoski „eu”.

W swoich rozmowach spotykałem też przypadki, w których jedna osoba, posługiwała się wszystkimi z wymienionych wyżej odmian lokalnego dialektu!

Zapis pochylonego „a”

My by tyż zginyli. Bo moja mama miała mojã siostran na rankach. Jẽ, jako piyncioletniẽ dziẽcha, a siostra. To ôna ani roczek nie była. I wlẽz jedyn ôżartyj Rus i chcieł jył zaszczelić [w sensie matkę rozmówczyni – uzup.]. Moja mama padała: wiysz jakby ôn szczelył, a ôna dzieżała tan dziŏchan, to by razy z niył [w sensie, że obydwie by zginęły – uzup.]. Yno jedno szczejściy, że tan wlẽz jedyn taki, co był przi rozumie i to go ôdciōng. I tak my ôcaleli.

Według relacji Ingeborgi Spałek ze Strzeleczek z dnia 12.03.2015 r.

Powyższy cytat dotyczy wydarzenia z marca 1945 r. Osobą relacjonującą była mieszkanka Strzeleczek, która urodziła się w Racławiczkach, gdzie mieszkała przez pierwsze ponad 20 lat swojego życia. Jest to przykład wypowiedzi, w której można się dopatrzeć trzech lokalnych odmian śląskiego: ze Strzeleczek – końcówki „n” w słowach: tan, siostran, dziŏchan (tam, siostrę, dziewczynę), dwugłoski „ou” – np. dziŏchan (dziewczynę) oraz dwugłoski „eu” – np. wlẽz, chcieł (wlazł, chciał).

Ponadto mieszkanka ta nie zawsze używała formy „ył”, która w przypadku hĕczyniĕ występuje w miejscu polskiej litery „ą” (więcej o tym aspekcie można przeczytać we wpisie pod tytułem „Kolejny wyróżnik hĕczyniĕ”.

Rŏz jechoł tyn rechtor, tyn Schön. Jecheł ôd Smolarniy na Serwitut. A jẽ ech szeł ôd Serwitutu piechty do Smolarniy. A jak ech go widzioł, ech szoł przez las i nie chcieł ech go pozdrowić. Ale ôn mie widzioł. I na drugi dziyń jak ech prziszoł do szkoły, ech musioł zarŏzki pisać do hefta: „Ich werde grüßen Heil Hitler”. Ech ech musieł sto razy napisać.

Według relacji Franza Janochy z Dillingen z dnia 23.10.2013 r.

Kolejny przykład to zapis relacji byłego mieszkańca Serwitutu (rocznik 1934), który opowiadał o tym, jaka spotkała go kara za to, że nie pozdrowił słowami „Heil Hitler” kierownika szkoły ze Smolarni, do której to uczęszczał.

Gdyby w każdym z powyższych przypadków użyć tylko litery „ŏ”, to zdania te zostałyby odczytane tak, jakby czytali je mieszkańcy konkretnych części Górnego Śląska. Mieszkaniec wschodniej części całe zdanie odczytałby dwugłoską „ou”, a mieszkaniec okolic Racławiczek i Chrzelic – „eu”. I każdy z nich zdanie to odczytałby źle.

Dlatego też propaguję i od jakiegoś czasu używam w swoich tekstach litery „ĕ”, która wymusza niejako odczytanie pochylonego „a” wyłącznie w formie dwugłoski „eu”.

Moim zdaniem tylko dzięki takiemu rozróżnieniu i osobnemu zapisowi liter „ŏ” i „ĕ” możliwe będzie zachowanie od zapomnienia tego coraz rzadziej spotykanego już aspektu dialektu głogóweckiego, jakim jest hĕczyniy.

Gĕdka - dwugłoska "eu" w dialekcie głogóweckim
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.